Jak NIE kupować nowego samochodu z salonu?

Wielu kierowców myśli o nabyciu nowego samochodu. Dla wielu z nich marzenie o posiadaniu auta prosto z salonu staje się coraz łatwiejsze do spełnienia. Zarobki Polaków odbiegają co prawda od europejskich standardów, jednak oferta dealerów jest bardzo elastyczna. Dzięki różnym formom finansowania, nowe auto kupić można nawet bez dostępu do dużej gotówki. Ekscytacja nabyciem samochodu z salonu sprawia, że wielu nabywców popełnia różne błędy. Nierzadko mają one felerne skutki praktyczne i ekonomiczne. W jaki sposób nie powinno się kupować nowego auta?

Brak jazdy próbnej

Rezygnacja z jazdy próbnej przed zakupem nie należy niestety do rzadkości. Najczęściej dzieje się tak wówczas, gdy dealer nie posiada danego modelu bezpośrednio na miejscu. Nabywca jest jednak na tyle zdecydowany na zakup wymarzonego pojazdu, że i tak podpisuje umowę. Nie warto jednak brać kota w worku. Jazdę próbną trzeba odbyć zawsze, koniecznie egzemplarzem z odpowiednią wersją silnikową. Sprzedawca może namawiać na przetestowanie modelu np. z silnikiem mocniejszym. Niestety, wrażenia z jazdy próbnej mogą być wówczas złudnie pozytywne. Po odebraniu własnego samochodu szybo okazuje się, że jest on słabszy i nie oddaje mocy testowanego wcześniej modelu. Jazda próbna powinna też nieco potrwać. Sugerowane 5-10 kilometrów to często za mało. Warto ponadto ustalić ze sprzedawcą możliwość przetestowania wozu zarówno w mieście, jak i na trasie. Przejażdżka powinna trwać przynajmniej 30 minut.

Ograniczenie wyboru aut

Każdy ma swoje własne upodobania motoryzacyjne i nie warto z tym dyskutować. Upatrzony od dawna model faktycznie może spełnić wszystkie oczekiwania i sprawdzić się jako uniwersalne, funkcjonalne auto na lata. Zazwyczaj jednak nie warto ograniczać się do przetestowania tylko jednego pojazdu. Dealerzy posiadają ogromną ofertę, dzięki czemu pozwalają każdemu na znalezienie idealnego samochodu. Wizytę warto złożyć w przynajmniej kilku salonach. W ten sposób na żywo obejrzeć można różne modele w zbliżonej klasie. Podczas oględzin nierzadko okazuje się, że preferowany wcześniej pojazd wypada słabo na tle konkurencji. Nie bez znaczenia pozostają względu kwestie cenowe, które w przypadku niektórych koncernów są bardziej korzystne.

Unikanie negocjacji

Niemal każde auto da się kupić za cenę niższą, niż ta ustalona przez salon. Dotyczy to zwłaszcza egzemplarzy z ubiegłego rocznika, które z dnia na dzień przynoszą dealerowi straty. Z tego względu sprzedawcy znacznie chętniej pozbywają się ich i oddają klientom po kosztach. Wyprzedaże rocznika oraz inne promocje w salonach warto śledzić na stronie https://wyprzedaz-rocznika.pl/. Przy okazji poznać można różne porady dotyczące zakupu auta. Niższą cenę często da się wynegocjować także w przypadku samochodów z jakiegoś powodu mniej atrakcyjnych dla klientów – np. z uwagi na kolor lub wersję wyposażenia. Jeżeli natomiast sprzedawca nie chce dać żadnego upustu, warto powalczyć o gratisy i dodatki. W ten sposób można zdobyć np. opony zimowe, czujniki parkowania, bagażnik dachowy czy darmowy pierwszy serwis.

Niesprawdzenie pojazdu przed odbiorem

Kiedy samochód czeka już w salonie, łatwo ulec emocjom i po odbiorze kluczyków po prostu odjechać z salonu. Auto należy jednak odpowiednio sprawdzić przed ostatecznym sfinalizowaniem transakcji. Problemy z danym egzemplarzem mogą być najróżniejsze. Samochód warto sprawdzić czujnikiem lakieru. Na karoserii nowego pojazdu nie powinno być żadnych wgnieceń i rys, a wewnątrz przetarć. Nieco czasu trzeba też poświęcić na weryfikacje wyposażenia. Pomyłki w salonach nie należą niestety do rzadkości. Na skutek niedopatrzeń klienci odbierają auta pozbawione różnych istotnych elementów wyposażenia, co odkrywają dopiero po upływie pewnego czasu. Trudno wówczas udowodnić cokolwiek pracownikom salonu i składać reklamację. Pod tym względem zakup nowego auta nie odbiega znacząco od zakupu egzemplarza używanego – w obu przypadkach nie warto ulegać emocjom i wszystkie działania zakupowe realizować ostrożnie.

Jak NIE kupować nowego samochodu z salonu?
Oceń artykuł!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here