Miłość do diesla się zatarła

Często, gdy na rynku motoryzacji dochodzi do zmian, to dzieją się one w szybkim tempie. Nie wszyscy to tempo wytrzymują, a przy okazji popełniają mnóstwo błędów. Silniki diesla, niegdyś chwalone i wyróżniane, dziś są krytykowane i odchodzą w niepamięć. Trują ludzi, psują środowisko. Jednak pozbyć się ich nie jest łatwo, zajmuje to wiele czasu. Gdy tylko pojawiła się kwestia zrezygnowania z diesli, nagłówki gazet z całego świata zaczęły straszyć tytułami w stylu: ,,Diesel zabija’’, ,,Diesel to przeżytek’’, ,,By nadeszło nowe, stare musi odejść, czas na silniki elektryczne’’, ,,Diesel to cichy morderca’’ itp.

Silniki elektryczne mają wiele zalet w porównaniu do silników wysokoprężnych:

  1. mają mniej ruchomych części do zerwania,
  2. nie mają zapachu,
  3. nie zanieczyszczają środowiska,
  4. są mniejsze,
  5. nie zużywają paliwa,
  6. są cichsze.

Silniki elektryczne nie mają rury wydechowej, ponieważ nie wydzielają toksycznych spalin, które muszą być przetaczane na zewnątrz. Po prostu obracają się w swojej małej przestrzeni, cicho wprawiając w ruch śmigło.

Szwedzkie standardy

,,Szwedzki producent samochodów, firma Volvo, stopniowo wycofuje tradycyjne silniki, zmierzając w kierunku technologii całkowicie elektrycznej”. Taki komunikat wypłynął ze stajni szwedzkiego giganta motoryzacyjnego w maju 2018 r.

Cały świat motoryzacji zareagował na tę wieść i wysłał podobny komunikat. Pozbywamy się silników diesla, czas zbudować w ludziach poczucie, że się o nich troszczymy i że zależy nam na ich zdrowiu.

Jednak nie wszyscy są gotowi na te zmiany, silniki elektryczne i hybrydowe dla wielu koncernów wciąż są wielką zagadką. Dodatkowo brakuje infrastruktury dla pojazdów elektrycznych, co w znacznym stopniu wpływa na to, że nie są one na razie zbyt często wybierane. Jednak wygląda na to, że dla Volvo to nie problem – ta firma wielokrotnie udowadniała, że niemożliwe nie istnieje, a przeszkody są po to, aby je pokonywać, a nie nad nimi płakać. Volvo planuje do roku 2021 całkowicie pozbyć się silników spalinowych. Zdecydowane kroki tej firmy zdumiewają i wzbudzają podziw. Niewielu stać na tak odważną postawę – potrzebną ludzkości i środowisku.

Dwutlenek węgla – wróg nr 1

Dwutlenek węgla jest bezbarwnym gazem. W postaci stałej stosuje się go jako suchy lód. Wydostaje się, gdy wybuchają wulkany, wycinane są drzewa lub spalane paliwa kopalne. Zawierają go również wytwarzane produkty, takie jak ropa naftowa, benzyna i gaz ziemny.

Zanieczyszczenia z silników wysokoprężnych mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie i środowisko. Większość z tych zanieczyszczeń pochodzi z różnych nieidealnych procesów zachodzących podczas spalania, takich jak niepełne spalanie paliwa, reakcje między składnikami mieszaniny pod wpływem wysokiej temperatury i ciśnienia, spalanie oleju smarnego silnika i dodatków do oleju, a także niewęglowodorowych składników oleju napędowego paliwa, takich jak związki siarki i dodatki do paliw.

Jak widać, potencjalne korzyści, wynikające z powszechnego przejścia na samochody elektryczne, są ogromne.

Już dziś odwiedź salon Volvo w Warszawie, żeby poznać możliwości nowych modeli tej marki.

Miłość do diesla się zatarła
Oceń artykuł!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here